Na początku tej praktyki daj sobie czas na to,
Aby odnaleźć taką wygodną,
Dla siebie stabilną pozycję,
Pozycję,
Która może dać Ci pewne poczucie obudzenia,
Przytomności.
Kiedy już ją odnajdziesz,
Spróbuj uchwycić intencję,
W jaką rozpoczynasz dzisiaj medytację.
Może jest coś takiego,
Na co szczególnie chcesz się otworzyć,
Zobaczyć?
Może jest jakiś obszar w Tobie,
O który chcesz się zatroszczyć?
Czemu chcesz się przyjrzeć jakoś w taki ciepły sposób?
Niezależnie od tego,
Co wybierzesz,
Postaraj się,
By intencja ta zawierała element takiej życzliwości,
Ciepła do Ciebie samej samego.
Może,
Jeśli masz na to przestrzeń,
Także życzliwości do innych istot,
Z którymi nierozerwalnie związany jest Twój los.
A możesz też,
Jeśli chcesz,
Spróbować rozszerzyć tę intencję na wszystkie czujące istoty.
Poczuj teraz wyraźnie swoje siedzące ciało.
Poczuj,
Jak jest ułożone,
Jakie sygnały teraz z niego płyną.
Pozwól sobie na taki moment otwarcie się na to wszystko,
Co wnosisz teraz do tej chwili.
Zauważ te fizyczne doznania,
Które teraz Ci towarzyszą,
Które teraz są najintensywniejsze.
Zauważ to,
Co wypełnia Twój umysł i serce.
Przyzwalając temu wszystkiemu po prostu,
Aby było.
I próbując tego jakoś oceniać czy zmieniać.
Pozwalając im różnym doznaniom wypływać na powierzchnię świadomości.
Ile tam trwać i odchodzić,
Robiąc miejsce na kolejne doznania.
Teraz przyciągnij swoją uwagę do oddechu.
Poczuj go wyraźnie.
Dzięki niemu też nawiązując kontakt z tym wszystkim,
Co dzieje się w Tobie.
Przyzwalając oddechowi,
Aby płynął tak jak płynie.
I próbując go zmieniać czy poprawiać.
Podążaj uwagą w ciele po tych wszystkich odczuciach,
Które pojawiają się przy każdym oddechu i wydechu.
Jeśli zauważysz jakiś ruch myśli,
Nie próbuj z nimi walczyć.
Lecz kiedy zaczną zabierać Twoją uwagę,
Ty to sobie uświadomisz w łagodny,
Ale i zdecydowany sposób.
Powróć uwagą do ciała i w ciele do oddechu.
Będąc tak z oddechaniem,
Może jakoś nabiorzesz z nim głębszy kontakt.
Zaczniesz rozpoznawać fikterne zmiany w nim zachodzące.
Delikatne odczucia w równych częściach ciała,
Które traktują na ten wieczny cykl.
Kiedy inne doznania będą jakoś odciągać Twoją uwagę,
Ty w łagodny,
Ciepło życzliwy dla siebie sposób wracaj na nowo,
Wracaj do ciała na oddech.
Jakby poszerzyć teraz swoją uwagę z oddechania na całe swoje ciało.
Przyglądając się temu wszystkiemu,
Co w tym momencie jest w nim takie wyraźne.
Co dzieje się w Twoim ciele,
Co ta chwila wnosi.
Te zmieniające się i wciąż płynące fale różnych doznak.
Może zaobserwujesz różne fizyczne doznania związane z tym,
Co działo się dzisiaj,
Ostatnio.
Różne np.
Napięcia związane z jakimiś sytuacjami.
Może czujesz je tak jakby wypisane na Twojej twarzy,
W tych mikromięśniach wokół oczu,
Ust,
Nosa,
Na czole.
A może czujesz je na plecach,
Na ulicach karku,
Czy niżej podrzoku,
Czy w jakiś inny sposób.
W taki otwarty,
Akceptujący i ciepły sposób przyjrzyj się temu wszystkiemu,
Co ciało Ci teraz mówi.
W takich miejscach w Twoim ciele przyciągana jest uwaga jak magnet.
Kiedy zaobserwujesz w sobie jakieś napięcie związane z pewną niechęcią do wysyłania tam uwagi,
Spróbuj dopuszczyć ją,
Rozróżnić z wydaniem,
Bardziej rozróżniając się to,
Co czujesz.
A jeśli są w Tobie jakieś trudniejsze doznania,
Jakieś mocniejsze reakcje w Ciebie,
Możesz spróbować otoczyć jeszcze większą liczbę gorzczeń,
Wysłać tam uwagę za pośrednictwem oddechu.
Oddychając za nich i z nich oddychając powietrze.
Jeśli chcesz,
Możesz też powtarzać to siebie,
Do tych miejsc,
Że to jest OK to,
Co tam czujesz.
To jest to czuć.
Skoro już jest,
To niech będzie.
Teraz spróbuj poszerzyć trochę swoją uwagę.
Spróbuj spróbować zobaczyć różne myśli związane z tymi fizycznymi doznaniami.
Być może jakieś wspomnienia w formie odradu,
Słów.
Tak jak odtwarzanych w Twojej głowie filmów.
Może związane są z jakimś głębszym poziomem jakiegoś nastawienia do siebie,
Do świata,
Do innych ludzi.
Pozwól by te myśli,
Jeśli chcą,
Pojawiały się.
Spróbując ich zmieniać,
Przeoceniać.
Raczej przyglądając się im,
Badając ich formę.
Sprawdzając,
Co dzieje się z nimi,
Kiedy dotykasz ich swoją przytomną świadomością.
Nie musisz jakoś szczególnie być na szukaniu tych myśli.
Raczej przyzwól,
Aby same wypływały na powierzchni uwagi.
Nawiązując kontakt z tym ich fizycznym wyrazem w Twoim ciele.
Robiąc miejsce na to doświadczenie.
Ciekłą przestrzeń,
W której możesz występować,
Możesz pozwolić sobie na tę życzliwość wobec siebie.
Możesz zobaczyć też,
Jak myśli te przynoszą ze sobą różne emocje.
Możesz stworzyć różomorze.
Jest to jedna konkretna.
Obserwuje te fale doświadczeń,
Które fluktuują na osną chleją.
Starając się być z tym wszystkim w pozycji tej przytomnej,
Doświadczającej obecności.
Widzącej tę zmienność,
Ten przepływ.
Gdyby teraz przy kolejnym wydechu już całkowicie utworzyć uwagę i wpuścić jakiekolwiek dla niej podpory.
Pozostając w stanie naturalnej obecności.
Nie próbując żadnych doświadczeń zatrzymać ani żadnych odbywać.
Pozostając w tej otwartości i oglądaj się za tym,
Co wychodzi.
Nie wypatruj tego,
Co ma na wyjść.
Pozostań w świeżości tego,
Co naturalnie odsłania się chwila po chwili.
Na koniec tej praktyki podziękuj samemu sobie za medytację,
Za ten czas,
Za dedykację.
Aby się zazdroszczyć o siebie.
Już za moment dźwięk kręce i mise zakończę to ćwiczenie.
Zadaj odawy.
Taki łagodny na siebie sposób wyjść z tej praktyki.
Jeśli chcesz możesz już się poruszyć,
Zmienić pozycję,
Przeciągać.