Ja nazywam się Aga Cieślak,
To jest podcast Słowa Mają Moc,
Odcinek dziewiętnasty o prawie przeciągania.
O tym jak działa,
Jakie są zasady,
Żeby prawo przeciągania działało.
No i będzie na podstawie moich własnych przykładów z ostatnich lat będę tłumaczyła te zasady w dzisiejszym odcinku Prawa Przeciągania.
A na początek takie już drobne Prawo Przeciągania,
Które już działa.
Ja sobie w tym tygodniu,
Już w niedzielę zaczęłam o tym mówić i motywować siebie i afirmować,
Żeby to był taki tydzień na 100%.
Że po prostu daję z siebie wszystko,
Szczególnie tam,
Gdzie są ważne dla mnie obszary.
No i co się stało,
Jak ja chciałam,
Żeby był tydzień na 100%?
Mam tydzień na 200% kwarantanna w przedszkolu,
Więc 100% pracy,
Podcast i 100% bycia mamą i zajmowania się domem.
Także jedziemy na 200% w tym tygodniu.
Zeszły tydzień był spokojniejszy,
Trochę byłam przeziębiona,
Nie mogłam nagrywać,
Odpoczywałam.
Także proszę bardzo,
Chcesz robić więcej,
Prawo Przeciągania potrafi też tak zadziałać,
Że przyniesie więcej niż planowaliśmy.
No dobrze,
Prawie wszyscy słyszeli kiedyś o Prawie Przeciągania,
Prawda?
I to bardzo dobrze,
Bo to działa cały czas.
Tak to jest trochę z tymi prawami,
Że my się nie bardzo możemy wypisać i powiedzieć,
Nie biorę w tym udziału.
Na przykład nie możemy się wypisać z prawa grawitacji.
Grawitacja działa,
Czy my sobie tego życzymy,
Czy nie?
Prawo Przeciągania działa,
Czy my sobie tego życzymy,
Czy nie?
To co myślimy,
Czujemy,
To co mówimy i to w co głęboko wierzymy,
To czego chcemy,
To przeciągamy do siebie,
Do naszego życia.
Kilka odcinków temu tłumaczyłam trochę dokładniej jak to przeciąganie działa z naszą podświadomością.
To znaczy jaki jest proces przeciągania tego,
Co w naszej podświadomości,
Bo to w sumie tak działa.
Jest to bardziej teoretyczne wytłumaczenie i jeśli macie ochotę,
Albo nie słuchaliście,
Albo macie ochotę powtórzyć,
To są odcinki 15 i 16 podcastu Słowa Mają Moc.
Dziś będzie praktycznie i będzie o przykładach z życia.
Kto o przeciąganiu słyszał,
Ten pewnie i próbował,
Prawda?
I jak to jest,
Że u niektórych działa,
A u innych nie działa?
Skoro to prawo,
To powinno działać cały czas,
Prawda?
No ale żeby to prawo zadziałało,
Potrzebny jest nam zestaw kilku czynników.
Z prawem przeciągania się zaznajamiam od kilku lat i popełniłam na początku trochę błędów i działałam po macku.
I nawet tak jak teraz,
Widzicie,
Czasami sobie coś przyciągnę przez przypadek i więcej niż chcę,
Ale czasami sobie przyciągnę przez przypadek coś dobrego,
Także to też działa tak.
No i z mojego doświadczenia,
No prawo przeciągania czasami mi działało,
Czasami nie.
Ale teraz już wiem,
Jak przyciągać,
Żeby działało zawsze.
Pierwsza zasada,
Pierwszy z czynników,
Przyciąganie działa z serducha,
A nie z ego,
Z czucia,
Z serca,
Z potrzeby serca.
Potrzeby serca,
A potrzeby ego różnią się diametralnie i wszechświat to wyczuwa,
Tak?
I daje nam to,
Co idzie z potrzeby serca.
Mi się kilka lat temu zdarzyła próba przyciągnięcia nowego,
Czerwonego Porsche.
Taki miałam pomysł.
No i jak nowy samochód był mi potrzebny,
Bo się psuł,
Tak myślenie o Porsche było ewidentnie głosem ego.
Po co mi samochód?
Ja uwielbiam jeździć.
Uwielbiam jeździć autem,
Daje mi to poczucie wolności,
Samodzielności.
Odpoczywam w samochodzie,
Daje mi to radość.
I tu jest serducho,
Tu są uczucia.
Natomiast myślenie o Porsche,
Samym w sobie,
Pochodziło z ego.
Bo z jakichś kompletnie starych,
Niepotrzebnych schematów,
Które gdzieś tam sobie jeszcze działały w podświadomości.
Potrzeby pokazania,
Podniesienia swojej wartości,
Pokazania jak dobrze sobie radzę,
Takiego może nawet po klasku.
No i na to prawo przyciągania nie zareaguje.
Prawo przyciągania nie reaguje na ego.
Zapamiętajcie sobie przykład z czerwonym Porsche,
Bo ja będę do niego jeszcze wracać,
Jak będziemy mówić o prawie założenia.
Co się wydarzyło z moim przyciąganiem nowego czerwonego Porsche?
No,
Bardzo szybko dostałam służbową,
Na wyłączność,
Nową czerwoną Mazdę CX-5.
Przyciąganie u mnie działa szybko i sprawnie.
I tu była jeszcze taka ciekawa historia z kolorem,
Bo zupełnie znikąd.
Dostałam informację od szefa,
Od góry,
Że wymieniamy mój samochód na nowy.
I że mam sobie wybrać jakiegoś Japończyka w takim a takim przydziale cenowym.
Wybrałam sobie Mazdę i wybieram Mazdę koloru ciemnoniebieskiego.
Co się dzieje?
Wraca góra z mailem,
Że wszystko fajnie,
Samochód okej,
Tak,
Tak,
Tak,
Nie ma problemu.
Natomiast nie zgadzają się na kolor.
Trochę absurdalne,
Nie?
Jesteśmy w firmie,
Jest wymiana floty i tu nagle taki zonk,
Że oni nie chcą ciemnoniebieskiego.
Mi się wtedy ten ciemnoniebieski wydawał taki przyjemny,
Elegancki.
Bardzo mi się podobał ten samochód w tym kolorze.
Dostaję informację,
Sorry,
Wszystko fajnie,
Samochód bierzemy.
Nowy dla Ciebie,
Na wyłączność możesz sobie jeździć,
Ale czerwony.
Dlaczego czerwony?
Dlatego,
Że większość tych samochodów,
Wtedy w Malezji 70-80% tych aut sprzedawało się czerwonych i góra uznała,
Że łatwiej będzie sprzedać czerwony samochód niż niebieski.
Później,
Po kilku latach,
Tak,
Sprzedać na trudnym rynku.
No i koniec końców,
Ja chciałam czerwone nowe Porsche,
Dostałam,
Przyszło,
Przyciągnęła się czerwona nowa Mazda.
I to jest pierwsza zasada,
Przyciąga się serduchem,
Nie przyciąga się ego.
Czasem też ja mam takie wrażenie,
Że my byśmy coś chcieli,
A wszechświat trochę wie lepiej.
I ja wiem,
Że są ludzie,
Którzy w prawie przyciągania twierdzą,
Że należy przyciągać dokładnie konkretną rzecz,
Konkretną osobę,
Coś konkretnego.
Natomiast ja,
Z mojego doświadczenia,
Przyciąganie działa lepiej,
Przynajmniej u mnie,
W moim życiu,
Jak jest bardziej ogólnikowe.
No dobra,
Gdybym ja przyciągnęła sobie to Porsche,
Ja bym się nim trochę pocieszyła.
Może nawet chwilę poczuła lepsza,
Ale tak naprawdę to ja nie lubię niskich samochodów,
Bardzo lubię siedzieć wysoko,
Bardzo lubię SUV-y,
Więc to by nie była radocha.
Jeżdżenie po Malezji rozkopanej takim samochodem też by nie było radochą,
Więc tak naprawdę wszechświat dał mi coś lepszego niż mi się wydawało,
Że chcę.
Także z mojego doświadczenia lepiej przyciągać generalne rzeczy,
Nie bardzo szczegółowe.
Tak samo jeśli chodzi o osobę.
Czasami przyciągacie kogoś konkretnego,
Miłość do swojego życia,
A może lepiej warto przyciągać jakiś obraz,
Jakieś cechy,
Bo wszechświat nam wtedy może dać lepsze rozwiązanie.
No dobra,
Ale wracajmy do przyciągania.
Przyciąganie dóbr materialnych jest jak najbardziej możliwe,
Potrzebnych nam,
Ale jeśli wychodzimy z czucia.
Czyli lubię prowadzić,
Czuję wolność,
Czuję radość,
Naprawdę sprawia mi to radochę i tu przyciąganie działa.
Wybór marki pochodził z ego,
Z potrzeby czucia się lepszą albo ważną,
A to nie zadziała.
Żadna rzecz materialna nie da nam poczucia się wystarczająco dobrym czy ważnym.
To ma pochodzić z nas,
Czucie się wystarczająco dobrym i ważnym.
I jeszcze jedna uwaga,
Jeśli przyciągam markę Porsche,
Bo chcę podnieść swoją wartość,
A nie dla radości,
A ja wtedy przyciągałam z potrzeby podniesienia swojej wartości,
No to nie przyciągnę,
Bo w głębi czuję,
Że nie jestem warta takiego samochodu.
Czyli moja podświadomość,
Moja wartość,
Moja ważność nie rezonuje z tą rzeczą.
Także potrzebowałam trochę więcej czasu,
Żeby zrozumieć i poczuć się ważną i wystarczająco dobrą samej z siebie,
Ze środka i koniec końców wcale tego Porsche nie potrzebuje.
Natomiast to pokazuje pierwszą zasadę,
Przyciągamy czuciem,
Sercem,
A nie ego.
Zasada druga przyciągania,
Przyciąganie działa lepiej,
Sprawnie i szybciej,
Jeśli przyciągamy coś dla siebie,
Ale tak,
Żeby inni też coś z tego mieli.
Dziwne,
Prawda?
Ale tak działa.
Jeśli chcemy coś dostać dla siebie,
To warto skupić się na tym,
Co inni z tego dostaną.
Oczywiście najłatwiej to pewnie zrobić w naszej pracy,
W sprzedaży,
W dostarczaniu jakichś usług,
Po prostu myśleć o tym,
Co inni będą z tego mieli.
Natomiast u mnie to zadziałało w przyciąganiu miłości.
Miłość często przyciągamy z naszych potrzeb,
Z chęci bycia z kimś,
Z samotności,
Z potrzeby bycia kochanym.
Często niestety czujemy się niewarci miłości.
Ja bardzo chciałam przyciągnąć partnera,
Który jest na tyle dojrzały i świadomy,
Że ma taką świadomość i potrzebę energii kobiecej w domu,
Domowego ogniska.
I przyciągając do siebie miłość,
Jednocześnie afirmowałam,
Że ja mogę coś dać.
To domowe ognisko właśnie,
Tą kobiecość.
I przyciągałam do siebie mężczyznę,
Który ma te potrzeby,
Które ja mogę spełnić.
Jak to działa szybciej?
Bo przyciągamy coś dla siebie i dla kogoś.
Dodatkowo,
Jeśli ja przyciągam świadomie i afirmuję,
Że coś mogę dać,
To automatycznie czuję,
Że jestem warta,
Żeby coś dostać.
I tu wracamy też troszeczkę do tego Porsche.
Tam wartość,
Ważność,
Samoocena nie była adekwatna do tego,
Co chciałam przyciągnąć.
Tutaj przyciągamy z poczucia dawania czegoś innym.
Więc jeśli coś daję,
Jeśli wiem,
Że coś mogę dać w tym związku,
To znaczy,
Że ja czuję,
Że zasługuję.
Czyli ważna druga zasada,
Przyciągamy z dawania.
To wtedy naprawdę działa dużo lepiej.
Zasada trzecia i teraz odnosimy się do dwóch pierwszych przykładów.
Zauważcie,
Że w obu przykładach nie wspominam nic o tym,
Jak to przyciąganie ma zadziałać.
Tam nie ma sposobu.
Ja przy samochodzie nie myślałam,
Że muszę zrobić dodatkowe pieniądze,
Albo zainwestować,
Czy sprzedać moje bitcoiny,
Albo dostać jakąś superpremię i znaleźć supersprzedaż,
Żeby go kupić.
Myśląc o związku,
Ja też nie myślałam,
Że muszę teraz zrobić sobie profil na jakimś portalu randkowym i te randki latać,
Bo tylko tak kogoś znajdę.
Tak to w jakiś sposób nie jest częścią prawa przyciągania.
Nieważne jak.
To jest kolejna zasada.
Nie włączamy tam naszej głowy,
Analizy,
Rozumowego myślenia.
Nie zastanawiamy się nad tym jak,
Zastanawiamy się nad tym co i dostrajamy się do tego,
Żebyśmy czuli się tego warci.
Mamy się skupić na czuciu,
Na tym czego potrzebujemy,
Na tej radości sprowadzenia samochodu,
Na tej wolności.
Całe myślenie,
Czy to jest możliwe,
Czy to jest niemożliwe,
Jak to ma się zdarzyć,
To zostawiamy poza sobą.
Na tym się nie skupiamy ani przez chwilę.
To nie jest nasza sprawa.
To jest działanie z rozumu,
A rozum nie ma żadnej zależności ani wpływu na przyciąganie.
Jeśli sobie wymyślimy i narzucimy sposób,
Jak coś się ma zdarzyć,
No to my się ograniczamy albo w ogóle blokujemy sobie przyciąganiem.
Przyciąganie,
Rzeczywistość,
Wszechświat ma swoje sposoby i jedną z zasad prawa przyciągania jest zaufać,
Że jest najlepszy sposób,
Abyśmy dostali to,
Co jest dla nas ważne,
To czego potrzebujemy.
Nasze zadanie tutaj to czuć się wartym tego co przyciągamy,
Nie wymyślać jak to jest możliwe,
Nie planować w głowie etapów,
Nie racjonalizować,
Wyłączyć logikę.
Przyciągamy z wibracji.
No i te najwyższe wibracje.
Prawo przyciągania opiera się o kolejną prostą zasadę.
Zasada czwarta.
Przyciągam to,
Kim jestem.
A kim my jesteśmy w tym kontekście?
Jesteśmy swoimi myślami,
Słowami,
Uczuciami i działaniami.
To jesteśmy my.
Czyli im bardziej czuję wdzięczność,
Tym więcej przyciągam rzeczy,
Za które mogę być wdzięczna.
Im bardziej kocham siebie,
Tym więcej miłości w moim życiu.
Im więcej widzę dobra i piękna,
Tym więcej go dostaję.
Im bardziej życzę innym dobrze,
Im lepiej się zachowuję,
Bo tu chodzi o działania dla innych,
Dostrzegam innych,
Jestem obecna,
Tym mi same jest lepiej.
Wszystkie wysokie wibracje i wzniosłe uczucia można wyćwiczyć.
Wibracje można podnosić.
Kontrolowanie negatywnych uczuć można wyćwiczyć.
I tak samo wdzięczność.
Kilka technik prostych na podnoszenie wibracji,
Które można stosować codziennie.
Koherencja serca,
Medytacja.
Można tutaj posłuchać Claudii Pingot.
Ona ma przepiękną medytację koherencji serca,
Gdzie przywołujemy miłość,
Współczucie i wzruszenie.
Każde wybaczenie,
Każda akceptacja,
Kiedy się nie obruszamy na coś,
Tylko po prostu przyjmujemy za fakt,
Co się wydarzyło albo wybaczamy tym,
Którzy coś nam kiedyś gdzieś zrobili w poprzek.
To też podnosi nasze wibracje.
Nawet życzenie wszystkim miłego dnia.
Tak z serca życzenie ludziom dobrze podnosi nasze wibracje.
Otaczanie się pięknem,
Zachwycanie się podnosi nasze wibracje.
Obecność,
Bycie obecnym w danym momencie na 100%.
Z technik można prowadzić wszelkiego rodzaju takie dzienniczki wdzięczności.
Świetnie się nadają do tego afirmacje,
Żeby podnosić sobie wibracje i mówić sobie coś pozytywnego,
Po prostu powtarzać czy słuchać czegoś pozytywnego.
Wystarczy dodać na przykład w swoich afirmacjach codziennych,
Że czuję wdzięczność za wszystko to,
Co mam i dziękuję za każdy dzień mojego życia.
Każdą jedną z tych praktyk ja wam serdecznie polecam.
Od wybaczenia,
Bo noszenie urazy tylko nas samych dotyka.
Przez zrozumienie i akceptację innych,
Dostrzeżenie innych.
Po wyliczanie przed snem 10 rzeczy,
Za które jesteśmy wdzięczni.
Albo po prostu będąc na zewnątrz,
Z serca wysyłamy wszystkim takie życzenie pomyślności.
Dla mnie teraz takim najwyższym podnoszeniem wibracji jest nagrywanie tego podcastu.
Pisanie dla was afirmacji,
Spotykanie się z wami.
I ja wtedy po prostu daję.
A jak daję,
To podnoszę swoje wibracje.
I moją intencją jest,
Aby pomagać innym w rozwoju,
Bo mi się udało odmienić swoje życie i wierzę w to,
Że każdy może.
Także te moje wibracje są mocno wysokie w porównaniu do tego,
Co było.
A prawo przyciągania działa na wysokich wibracjach.
Trochę jest tak,
Że świat ma różne strony i my możemy sobie wybrać,
Po której chcemy być.
Zarówno naszymi działaniami,
Jak i naszymi myślami.
My naprawdę wybieramy,
Co chcemy czuć i gdzie chcemy być.
Możemy być po radosnej stronie,
Na wysokich wibracjach.
Tam,
Gdzie życzenia i marzenia się spełniają,
A prawo przyciągania działa.
I czasami to są naprawdę przedrobne rzeczy.
To jest zauważenie człowieka,
Drugiego człowieka w naprawdę najprostszej sytuacji.
Wczoraj jemy obiad w jakiejś knajpce na Gdańskim Brześnie.
Knajpa jest pełna,
Ale my już kończymy.
Już dojadamy deser i wchodzą dwie panie,
Które są zagubione w drzwiach.
Ja je po prostu dostrzegam i mówię,
Że my wychodzimy za pięć minut,
Że ten stolik będzie wolny.
I to jest takie drobne,
Zwyczajne,
Codzienne dostrzeżenie.
A takie właśnie rzeczy podnoszą nasze wibracje na co dzień.
A dlaczego sam wybór pewnych rzeczy nam nie wystarczy,
Tylko musimy jeszcze wyćwiczyć to podnoszenie wibracji i praktykować?
No bo niestety większość z nas,
I ja też tak miałam,
Ma głęboko zakorzenione programy i negatywne blokady.
Zupełnie niepotrzebnie nosimy w sobie brak wiary w siebie.
Brak wiary w innych ludzi,
W dobro,
W to,
Że coś dobrego się stanie.
Brak wiary w swoje możliwości nosimy po prostu zazwyczaj od nastoletnich lat,
A niektórzy czasami nawet od dzieciństwa.
I to idzie w lata,
To idzie w dekady.
Więc żeby podnosić wibracje,
To też trzeba iść przynajmniej w tygodnie albo miesiące.
To trzeba po prostu ćwiczyć i można wyćwiczyć.
Potrzebna jest nam konsekwencja,
Żeby te niepotrzebne i niesprzyjające blokady i przekonania usunąć.
Dostrajanie się do wysokich wibracji,
Wdzięczności i miłości wymaga usunięcia blokad.
Wymaga usunięcia strachu,
Złości czy zazdrości.
Ale nie znaczy,
Że warto ignorować te uczucia.
To są nasze uczucia,
Z którymi my się musimy zaznajomić,
Spotkać,
Dać im pobyć,
Zrozumieć po co do nas przychodzą.
I zazwyczaj jak je zrozumiemy,
Zrozumiemy przyczynę,
Gdzie jest źródło takich uczuć.
To wtedy się możemy z nimi zmierzyć.
Nie należy ich omijać,
Nie należy ich chować,
Nie należy ich zajadać,
Przesypiać,
Chować w oglądaniu telewizji czy zagłuszaniu siebie,
Czy w alkoholu.
Nie.
Z emocjami trzeba się zmierzyć,
Bo to jest jedyny sposób,
Żeby blokady i przyczyny tych emocji usunąć i być po tej radosnej,
Pozytywnej stronie na wysokich wibracjach.
Ja pracuję z blokującymi przekonaniami poprzez afirmacje i mam jakąś taką,
Taki dar,
Że na konsultacjach ja to po prostu słyszę,
Skąd wasze blokady pochodzą,
Gdzie są te przekonania.
Czasami nawet nie ważne co się stało,
To nie o to chodzi,
Ważne co zostało,
Ważne gdzie jest przyczyna,
Gdzie jest przekonanie.
Nie chodzi o samo zdarzenie bardzo często.
Chodzi o to,
Aby usłyszeć jakie przekonanie nam to zdarzenie wpoiło w naszą podświadomość i wtedy możemy się z nim zmierzyć na przykład afirmacjami.
Afirmacje jest to jedna z technik,
Które wpływają na podświadomość w celu osiągnięcia ograniczających przekonań.
Ale tak jak ze wszystkim,
Tu też potrzeba pracy,
Konsekwencji i świadomości,
Że my właśnie usuwamy jakieś przekonanie.
Odkrycie blokady to jedno,
Następnie trzeba ją zatrzymać,
Usunąć,
A potem pilnować,
Bo to nie jest tak,
Że one nie wracają.
Jeśli coś mamy przez 20 lat,
No to niestety trochę czasu nam potrzeba,
Żeby żyć kompletnie bez tego i trzeba się trochę tak trzymać w ryzach,
Jeśli wybieramy żyć bez starego przekonania,
Bez blokady.
No i jak to jeszcze jest z tym przekonaniem o przeciąganiu?
Można uznać,
Że przyciągamy tylko wtedy,
Kiedy dokładnie wiemy czego chcemy.
Ale to nie jest prawda.
Możemy sobie przyciągnąć inną przyszłość wiedząc czego nie chcemy.
I tu też na moim przypadku z życia zawodowego.
Ja od kilku lat nie chciałam już pracować w biurze.
9,
17 liczby zaczęły mnie nudzić.
Była część tej pracy,
Która dawała satysfakcję,
Część dotycząca ludzi i uczenia ich i rozwoju,
Natomiast cała część taka formalna,
Zarządzanie spółką,
Numerki,
To wszystko zaczęło być po prostu nudne.
Ja już nie widziałam w tym sensu.
Jedyne dlaczego to robiłam to,
Bo to był jakby cel zarobkowy.
Jednocześnie bardzo długo nie wiedziałam co ja chcę robić.
I co w takiej sytuacji?
No w takiej sytuacji możemy po prostu przyciągać zmianę,
Gotowość na nowe,
Gotowość na nieznane.
Możemy przyciągać konkretne uczucia,
Które chcemy,
Żeby nam towarzyszyły.
To znaczy wiem,
Że nie chcę pracować 9,
17,
Ale wiem,
Że chcę czuć satysfakcję,
Że chcę czuć spełnienie,
Że chcę coś robić dla ludzi.
Kilka lat temu na mapie marzeń powstał rysunek kręgu ludzi trzymających się za ręce,
W których ja jestem.
I to był symbol mojej pracy zawodowej przyszłej.
Bez nazwy,
Bez planu,
Bez niczego,
Bez żadnego pojęcia co to ma być.
Tylko z intencją i zaufaniem,
Że ja idę w tą określoną stronę i wszechświat będzie wiedział gdzie i jak mnie zaprowadzić.
No i jestem.
Ostatnia zasada przyciągania i myślę,
Że ważna dla wielu osób to,
Że my nie musimy wiedzieć co konkretnie.
Wystarczy,
Że przyciągamy to jak się chcemy czuć.
Na przykład u mnie było to poczucie satysfakcji zawodowej,
A zmiana realiów podążała za przyciąganiem tego poczucia.
Był to też bardzo długi proces,
Bo tam było bardzo wiele różnych blokad,
Które ja musiałam usunąć,
Ale usunęłam.
A dzisiaj usuwam blokady wasze i daje mi to ogromną satysfakcję.
Podsumowując prawo przyciągania,
A jednocześnie dlaczego wybieram afirmację jako technikę do skutecznego stosowania prawa przyciągania.
Bo w każdej afirmacji można zawrzeć te wszystkie zasady.
Pierwsza.
Przyciągamy z uczuć i z serca.
Można to napisać.
Druga.
Pamiętamy,
Że to co przyciągamy daje coś innym.
W przyciąganiu tego co chcemy dajemy dalej.
Dodatkowo pamiętamy,
Że jesteśmy w warci tego co przyciągamy.
Trzecia.
Nigdy w afirmacjach nie piszemy jak to się ma stać,
Po co się ograniczać.
Nie ma to żadnego sensu,
Żebyśmy się ograniczali.
Ważne aby czuć,
Że coś już się dzieje,
Że jest zmiana.
Czuć wdzięczność.
Czwarte.
W afirmacjach podnosimy swoje wibracje.
Po piąte.
Działamy na swoje blokady.
Usuwamy je spod świadomości,
Zastępując przekonaniami,
Które są nam potrzebne do zrealizowania naszych potrzeb.
I ostatnie szóste.
Mamy intencje i kierunek na dane naszemu życiu.
Czyli przywołujemy uczucia,
Które mają nam docelowo towarzyszyć na stałe.
Trochę długi ten dzisiejszy podcast,
Ale też skomplikowany temat.
Prawo przyciągania to jest nie taka prosta sprawa,
Chociaż może jak się z tym trochę popracuje,
To ona staje się tak naprawdę dość prosta.
Wystarczy te kilka zasad i to działa jak prawo.
Kochani,
Dziękuję serdecznie za dziś.
Dziękuję za wysłuchanie.
To był podcast Słowa Mają Moc.
Jak zwykle zapraszam Was serdecznie do mówienia do siebie dobrze.
Do myślenia o sobie dobrze.
Bo jak my jesteśmy dla siebie dobrze,
To świat odpowiada tym samym.
Pa.
Wszystkiego dobrego.
Do usłyszenia wkrótce.