Witam serdecznie.
Intuicja.
Intuicja do jednych mówi głośno i wyraźnie,
A przez innych jest bardzo słabo słyszana.
Czasami odrzucana,
Niezauważana.
Natomiast mamy ją wszyscy.
Wczoraj jedna z słuchaczek napisała mi piękną historię o tym jak odrzucała intuicję przez lata uznając ją za coś co przeszkadzało.
Ważniejszy był jej racjonalny umysł,
Podejście osoby mocno stąpającej po ziemi,
Analityczne,
Która wiedziała logicznie co robić,
A intuicja jak się domyślam dość silna i wyrazista ciągnęła w drugą stronę.
Końcowo okazało się,
Że ta intuicja prowadziła w dobrą stronę.
Kiedy udało się jej już zaufać i słuchać prowadziła pięknie.
Ja nazywam się Agacie Ślak a to jest 55 odcinek podcastu Słowa Mają Moc,
Odcinek poświęcony intuicji.
Zanim jeszcze opowiem czym jest ta intuicja chciałabym zacząć od jednej z moich historii kiedy zauważyłam wyraźnie jej obecność w moim życiu.
Będąc jeszcze w Malezji,
W Kuala Lumpur,
Któregoś dnia wracałam sobie zwyczajnie samochodem z pracy.
Traf chciał,
Że właśnie wtedy kiedy miałam wychodzić rozpętała się wielka tropikalna ulewa.
Muszę tutaj zaznaczyć,
Że deszcz w tropikach to nie jest taki nasz deszcz.
To jest takie wrażenie jakby lała się na nas woda z tysięcy wiader.
To się leje strumieniem.
Widoczność kiedy prowadzimy auto bywa do pięciu,
Trzech metrów czasami.
No i rzeczywiście ta pierwsza ulewa dla mnie jako dla kierowcy to był niezły stres,
Ale po kilku latach nawet ja się przyzwyczaiłam i nauczyłam,
Że te trzy metry widoczności to się jeździ w miarę normalnie,
Tylko takim żółwim tempem.
Ale do przodu.
Leje bardzo często,
Bo wodzie w Malezji są często.
Chyba nawet po kilku latach ja już przestałam rozpoznawać,
Czy to jest mokry sezon,
Czy to jest suchy sezon,
Bo zwyczajnie leje bardzo często.
Jedyna różnica to jest jak długo leje.
Zazwyczaj wygląda tak,
Że cały dzień leje się nam żar z nieba,
A po południu właśnie w takim czasie powrotu z pracy 17-18 godzinki,
Czasem godzinka.
Potem po ulewie przez chwilę jest bardzo przyjemnie i potem znowu mamy żar,
Bo w Malezji w nocy też jest upał.
No i jest sobie taki zwyczajny dzień,
Przychodzi ta ulewa,
Ja normalnie wychodzę z pracy,
Idę do samochodu,
Wracam sobie do domu.
Z pracy do domu miałam dwie drogi.
Jedną przez autostradę,
Drugą przez wieś.
No i w pobliżu dżungli.
I jak sobie jechałam już,
To coś mnie jakby uszczypnęło.
Taka myśl się pojawiła,
Kiedy zbliżałam się do rozstaju dróg.
Poczułam,
Pomyślałam takie jedź autostradą.
Sekunda myśli,
Z którą oczywiście mój racjonalny umysł zaczął automatycznie dyskutować.
Wiedział logicznie i zgodnie z moją wiedzą,
Że to nie jest dzień na autostradę,
Że leje,
Że zwyczajnie bezpieczniej pojechać przez wieś,
Bo będzie wolniej,
Bo nie cztery pasy i wiadomo,
Komuś się zawsze może troszeczkę za bardzo śpieszyć,
A leje,
Ślisko,
Dużo samochodów,
Na wsi bezpieczniej.
Pojechałam wsią.
Zracjonalizowałam sobie wskazanie,
Które przeszło dość wyraźnie,
Chociaż szybciutko,
W ułamku sekundy.
Nie rozpoznałam tego wskazania wtedy.
Nie uznałam,
Że jest to intuicyjna wskazówka.
Zagadałam go racjonalnym umysłem i słusznymi argumentami.
No to sobie jadę przez wieś.
No i gdzieś w połowie drogi zaczyna się kałuża.
Kałuża robi się coraz większa i coraz głębsza.
Trochę nie mam wyjścia,
Aby nie jechać dalej,
No bo stoimy w korku,
Jedziemy sobie,
Poruszamy się wszyscy jak żółwie.
Samochody za mną.
Wygląda nawet,
Jakby na drugim pasie,
Który może i jest pusty,
Ale wygląda jakby tam było jeszcze więcej wody,
Więc to zawracanie jakoś też mnie tutaj nie woła.
Samochody za mną,
Wszyscy jadą bardzo wolniutko.
Widzę,
Jak auta przede mną kombinują,
A woda zaczyna być,
No,
Jak takie małe jeziorko.
Powódź.
Trzeba przez tę powódź przejechać.
Przychodzi moja kolej,
Próbuję przywołać gdzieś w głowie,
Gdzie tam może jest troszeczkę wyżej i jak to przejechać,
Przez tą wodę,
Przez tą powódź.
Końcowo troszeczkę nawet przepływam sobie autem.
Nie udało na szczęście,
To był jedynie taki bardzo nieprzyjemny,
Trochę niebezpieczny moment.
Mi się jakoś udało.
Szczęśliwie też jechałam suwem,
Który jest troszeczkę wyższy niż takie normalne auto.
Normalnym autem mogłabym tam mieć dużo większe kłopoty.
Jakoś wyjechałam,
Jakoś wypłynęłam z tej powodzi rozglądając się.
Okazało się,
Że na mojej drodze do domu,
Mojej drodze przez wieś była troszeczka,
Taki bardziej kanałek.
Mówię zdrobniale,
Bo to po prostu bardzo małe,
Ale coś puściło i rozlało się na ulicy i okoliczne domy tak,
Że zwyczajnie po prostu powstała tam poważna powódź.
Sprzątali i suszyli to potem kilka długich dni.
Nigdy wcześniej nie było tam takiej wody.
Jakaś może czasem większa kałuża przy deszczu,
Ale to była taka powódź.
I intuicja wiedziała,
Którędy jechać.
A ja dokładnie wtedy zrozumiałam,
Po co jej słuchać.
I chyba też trochę,
Jak ją rozpoznać.
Intuicja powiedziała,
Jedź autostradą,
Bo ona wiedziała.
Wiedziała więcej.
Umysł zebrał racjonalne dane.
Wszystko,
Co umysł wie,
Przeanalizował logicznie i oczywiście powiedział,
Jedź się.
Rozróżnijmy sobie teraz ten umysł racjonalny,
Który tak wszystko wie,
Ma te wszystkie informacje,
Ma dane,
Analizuje je logicznie,
Dyskutuje i daje nam odpowiedzi od intuicji,
Która jest w moim odczuciu takim przypływem myśli,
Czasami poczucia.
Lubię to nazywać uszczypnięciem,
Bo dla mnie to jest faktycznie taka sekundka.
Przynajmniej w moim doświadczeniu.
I przychodzi trochę z zewnątrz.
Zostawiam umysł i intuicję obok siebie,
Aby poprzez różnicę pokazać,
Czym ta intuicja tak naprawdę jest.
Jest to jednak nadal temat,
Obszar trudny do uchwycenia.
Wielu badaczy,
Którzy próbowali odkryć intuicję,
Tak naprawdę poddawało się w swoich badaniach.
No i nie ma takich jasnych wyjaśnień,
Co to jest i jak to działa.
Dlatego spójrzmy sobie z tego poziomu różnicy,
Bo umysł z intuicją zazwyczaj dyskutuje i bardzo często się z nią nie zgadza.
Z czego korzysta ten nasz umysł?
Ten mój,
Dyskutujący z intuicją,
Z myślą,
Jedź autostradą,
Umysł korzysta ze wszystkich danych mu wcześniej danych,
Ze wszystkich faktów,
Doświadczeń,
Które ma zebrane w sobie na swoim jakby dysku.
Umysł zbiera fakty.
Leje,
Jest ślisko,
Samochód,
Autostrada i proponuje,
Albo bym nawet powiedziała naciska myślą,
Czyli te myśli są silniejsze,
Aby słuchać faktów.
Pomądrze,
Logicznie,
Analitycznie,
Racjonalnie i z tego punktu widzenia oczywiście umysł ma rację.
Natomiast jest on ograniczony jedynie do tego,
Co wie.
Do tych danych,
Do tych faktów i do tych doświadczeń,
Które już posiada.
Umysł nie wie i nie ma prawa wiedzieć,
Że rzeczka dziś wylała,
Bo to się nigdy wcześniej nie zdarzyło i nie ma tego doświadczenia,
Nie ma pamięci,
Zatem nie bierze takiej opcji pod uwagę.
Umysł nie analizuje danych,
Których nie ma,
Bo nie może.
Zatem daje nam odpowiedzi jedynie na podstawie tego,
Co już było.
Tego,
Co wie.
Na przykład w życiu w nieudanych związkach i doświadczeniu licznych rozczarowań w tej sferze nasz umysł,
Mając to doświadczenie,
Poczucie złamanego serca i bólu zawsze będzie nam logicznie i racjonalnie tłumaczył,
Że nie ma dobrych związków,
Że trzeba uważać,
Może lepiej być samemu,
W te związki nie wchodzić.
Umysł nie przeżył,
Nie doświadczył,
Nie zapisał na dysku swoich danych pięknej,
Szczęśliwej miłości,
Więc tych danych nie bierze pod uwagę w swoich logicznych radach i w swoich wskazaniach.
A intuicja,
Intuicja czerpie z zupełnie innego źródła.
Intuicja nie patrzy na to,
Co było,
Na to,
Jak było zawsze,
I na logicznie to,
Jak być powinno.
Intuicja daje nam informację,
Jak jest.
Jak jest tu i teraz,
Tym razem.
A tu i teraz może być zupełnie inaczej,
Kompletnie odwrotnie niż dotychczas.
Nasz umysł nam tego nie powie,
Nasz umysł nie zna i nie jest w stanie wprowadzić sam z siebie niczego nowego.
Nie ma o tym pojęcia,
O opcji,
Która do tej pory nie zaistniała.
Intuicja jawi mi się jako najlepszy przyjaciel,
Który czasem bym chciała,
Aby zanim da ten znak,
To poczucie myśli,
I przyjdzie z tą wskazówką,
A teraz będzie ogłoszenie.
Tak by było fantastycznie i o wiele łatwiej.
Ciekawe,
Czy wtedy faktycznie byłoby nam łatwiej działać na podstawie tego,
Co mówi intuicja.
Przynajmniej by było łatwiej ją rozpoznać.
Intuicja zawsze ma na celu nasze dobro.
Umysł niby też,
Tylko wiedza intuicji przy wskazaniu tego,
Co robić,
Ta wiedza jest nieograniczona.
To jest źródło informacji,
Które ma dostęp do wszystkich informacji.
Wszystko wie i wie,
Co jest dla nas w danym momencie najlepszym wyjściem.
A umysł,
Który oczywiście też analizuje wszystko dla naszego dobra,
Dla naszego bezpieczeństwa,
Ale on opiera się jedynie na ograniczonych danych do faktów pochodzących z naszej przeszłości.
Czy wy też macie jakieś swoje historie o nieposłuchaniu lub posłuchaniu intuicji?
Wczoraj zapytałam na moich mediach społecznościowych o wasze komentarze,
Historie czy pytania dotyczące intuicji.
I przyszło tego trochę.
Jedna historia jest podobna do mojej,
Kiedy intuicja pokazała,
Co się dzieje,
Że nie intuicja pokazała,
Tylko wyszło,
Co się dzieje,
Kiedy jej się nie słucha.
Pokazała,
Że jest przez to,
Że nie została uznana ta myśl.
Słuchaczka jechała z mężem na randkę i on bardzo chciał pojechać motocyklem,
Ścigaczem,
A ona czuła,
Że lepiej będzie samochodem.
Końcowo pojechali tym ścigaczem,
Bo koniec sezonu,
Bo taka ostatnia okazja,
Bo dzieci nie chciały,
Kobiety wzięły górę,
To się wszystko zebrało.
No i kiedy wyjeżdżali,
Była piękna pogoda,
A zaraz po tym,
Jak wyjechali,
Rozpętała się ulewa.
Na randkę dojechali całkowicie przemączeni.
Szczęśliwie z tej historii i z końcowo udanej randki nauka płynęła taka,
Że trzeba słuchać żony i jej intuicji.
I tutaj jeszcze,
Drogie panie,
To się absolutnie zgadza.
My kobiety mamy zazwyczaj lepszy dostęp do czucia tych informacji.
Mamy jakąś większą otwartość na nie.
Nie znaczy,
Że mężczyźni nie mają intuicji.
Mają,
Ale jednak w sposób taki tradycyjny,
Gdzieś tam bardziej ufają i zawierzają swojemu umysłowi i danym.
A to w naszej kobiecej energii jest to poczucie tego prowadzenia.
Wśród waszych pytań pojawiło się też jedno,
A właściwie dwa takie pytania,
Które mocno przyciągnęły moją uwagę i zwróciły rozważania na temat intuicji na taki nowy tor.
Bo jak to jest i kiedy słuchać tej intuicji,
Która mówi nie rób,
Nie idź tutaj,
Nie ryzykuj,
Nie inwestuj,
Nie bierz tej pracy.
Jak to jest,
Które to jest intuicja,
A które to jest nasz własny lęk,
Na przykład przed wyjściem ze strefy komfortu.
Czyli kiedy intuicja mówi nie,
To czy to intuicja,
Czy to lęk.
To jest bardzo ciekawe.
Ja się zaczęłam nad tym mocno zastanawiać,
W jaki sposób to jest powiązane i jak to rozpoznać.
I zaczęłam się też mocno zastanawiać nad tym,
Czy intuicja do nas kiedykolwiek mówi nie.
Kiedy ja się przyglądam moim doświadczeniom z intuicją i historią,
Które znam,
To ona nie mówi zazwyczaj nie idź tutaj,
Tylko mówi idź tam.
W tej sekundce myśli nie jedź motocyklem,
Tylko ona mówi jedź samochodem.
W mojej historii tak samo.
Tam nie było informacji nie jedź przez wieś,
Tylko jedź autostradą.
Ja mam wrażenie,
Że nasza intuicja nie podaje nam informacji poprzez nie,
A zawsze poprzez pozytywne wskazanie tego,
Co mamy robić.
Nawet w takiej śmiesznej intuicyjnej historii mojego partnera.
Mój partner gotuje.
Szczęśliwie gotuje nam zawsze w domu jakieś pyszne kolacje i robił jakąś quiche czy inną carbonara.
Coś z dużą ilością jajek.
Rozbił jedno jajko,
Drugie jajko,
Piąte jajko,
Szóste jajko.
Wiecie,
Duża rodzina.
Rozbija siódme i coś mu mówi rozbij to jajko do miseczki.
Do miseczki na zewnątrz,
A nie do tego garnka z pozostałymi składnikami.
Nie posłuchał.
Rozbił jajko do garnka ze wszystkimi pozostałymi składnikami,
A to był zbóg.
Zgniłe jajo i cała kolacja poszła do kosza.
Ta myśl to było użyj miski do tego następnego jajka.
To nie była myśl nie rozbijaj go wcale.
Czy wyrzuć go.
Natomiast zrób coś.
To jest jakby wskazanie pozytywne.
Użyj miski.
Użyj gdzie indziej,
A nie nie rób czegoś.
Natomiast później,
Kiedy my się przyglądamy tym naszym myślom,
Tym intuicyjnym,
Które do nas tak przychodzą,
To mamy wrażenie,
Że one mówiły nie jedź,
Nie używaj tego jajka.
Prawda?
Ale to już jest przefiltrowane przez nasz umysł.
Jak dla mnie intuicja mówi nam zawsze co mamy w danej sytuacji zrobić,
A nie czego mamy nie robić.
I może tu jest właśnie początek odróżniania intuicji od lęku.
Lęk mówi nie rób.
Intuicja podaje rozwiązanie.
Wyjście czy kierunek podaje co robić.
Lęk mówi tylko o tym,
Czego nie robić.
Dodatkowo lęk trwa dłużej.
Towarzyszy mu często specyficzne uczucie w ciele.
Przyspiesza nam się czasami oddech.
Mamy takie wrażenie odpychania siebie od sytuacji,
Której chcemy uniknąć.
Takie fizyczne odchylenie do tyłu.
Ciało się wycofuje z sytuacji.
Czasem się kulimy,
Czasem się trzęsiemy.
Czucie lęku,
Obawy,
Ono trwa.
I często jest potwierdzane racjonalnym umysłem.
To znaczy czujemy lęk i umysł nam zaczyna podawać argumenty,
Że jest tam jakieś ryzyko,
Że to może być niebezpieczne.
Lęk jest potwierdzany naszym myśleniem.
Oczywiście tam się może racjonalna dyskusja odbywać,
Że może być niebezpieczne,
Ale nie musi.
Ale umysł nie staje w opozycji do lęku.
Umysł też ma swoje dowody na to,
Żeby się bać.
No bo banie jest,
Bo obawa,
Lęk jest z umysłu.
Intuicja w odróżnieniu od lęku,
Ona jest szybka.
To jest taka krótka myśl,
Krótka informacja,
Która przychodzi,
Którą poczujemy i za chwilę jej nie ma.
Decyzja zostaje po naszej stronie.
Wolna wola,
Prawda?
Intuicja też najczęściej nie zgadza się z umysłem.
Właściwie to tak naprawdę umysł nie zgadza się z intuicją.
Umysł dyskutuje i przedstawia swoje argumenty przeciw tej myśli,
Która się pojawiła.
Dodatkowo możemy jeszcze powiedzieć,
Że intuicja mówi nam,
Jak mamy działać dla naszego najwyższego dobra,
A lęk mówi tylko nie działaj.
I to nie zawsze jest dla naszego najwyższego dobra.
Czasem rzeczy dla naszego dobra,
Aktywności wokół tych rzeczy są pełne obaw,
Są pełne wątpliwości.
I często ten lęk jest połączony z taką silną ekscytacją,
Nawet podnieceniem.
Boimy się,
Ale robimy dalej,
Boimy się,
Ale idziemy w to i jak zrobimy,
To się tak bardzo,
Bardzo cieszymy,
Że zrobiliśmy.
Robienie z lękiem niekoniecznie musi być dla nas złe.
Lęk często pojawia się w tych obszarach życia,
W które przynoszą dla nas coś bardzo dobrego.
Bo na przykład wcześniej czegoś nie doświadczyliśmy i mamy mnóstwo obaw,
Przekonań.
I lęk to bardziej umysł,
To bardziej nasze dane,
To bardziej nasze przekonania.
A jednak ta ekscytacja,
Jeśli ona jest połączona z lękiem,
I towarzyszące mu takie dobre uczucie jednocześnie,
Ono wskazuje na to,
Że coś jest tam dla nas dobrego,
Dla naszego dobra.
No dobra,
Ale jak mówimy jeszcze sobie o umyśle i jego ograniczeniu,
To jest dla mnie bardzo ważne,
Żeby przypomnieć,
Że umysł jest ograniczony jedynie do tych danych,
Które posiada na podstawie pamięci,
Na podstawie doświadczeń,
Faktów,
Nie tylko z naszego życia,
Ale też z przeżyć naszych najbliższych.
No a czasem z wiedzy,
Z literatury,
Z kultury,
Jakby to jest cała,
Wszystko,
Co do nas przychodzi,
My tam sobie zatrzymujemy w naszemu myśle.
Robimy sobie taką spiżarkę z tych wszystkich myśli,
Z tych wszystkich danych,
A potem korzystamy z niej.
Pamiętajcie,
Że my możemy naszemu umysłowi wprowadzać nowe dane.
Możemy to robić poprzez afirmacje,
Medytacje,
Poprzez wizualizację.
Umysł,
Co ciekawe,
Nie rozpoznaje,
Czy coś się dzieje naprawdę,
Czyli czy my naprawdę jesteśmy w pięknym,
Wymarzonym,
Szczęśliwym związku,
Czy my naprawdę jesteśmy w naszej świetnie prosperującej firmie,
Czy my jesteśmy w pełnym zdrowiu,
Czy my to myślimy.
Bo czy ja jestem zdrowa,
Czy ja myślę,
Że jestem w pełni zdrowa,
Dla umysłu to jest to samo,
Bo to doświadczenie odbywa się w myśli,
W głowie,
Plus w towarzyszącej emocji,
Ale on sobie nie rozróżnia,
Czy to była rzeczywistość,
Czy to była myśl,
Bo rzeczywistość też myślimy,
Więc umysł ma jeszcze jedno ograniczenie,
Ale to ograniczenie jest dla nas drogą do tego,
Aby tym naszym umysłem zawiodować.
Jeśli wyobrażam sobie i czuję miłość,
Sukces,
Spełnienie,
Radość,
To zapisuję sobie to dodatkowo do tego,
Co umysł ma wgrane.
Zapisuję,
Że jest doświadczenie szczęśliwej miłości.
Zapisuję,
Że jest możliwe zarabianie milionów.
Umysł może to dopiero wziąć pod rozwagę jako opcję,
Kiedy mu to damy.
Na przykład,
Powtarzając codziennie afirmacje,
Gdzieś musi urodzić się to ziarenko wiary i przekonania,
Że to,
Czego ja pragnę,
Jest możliwe i dostępne,
A jeśli nigdy wcześniej nas nie spotkało,
To sobie wprowadzamy sami filmem,
Książką,
Wizualizacją,
Czy nawet konkretną obserwacją innych,
Którzy mają to,
Czego my pragniemy.
Tylko tutaj dokonujemy tej obserwacji trochę inaczej.
Zaczynamy na innych.
Tych,
Którzy mają to,
Czego my pragniemy,
Zaczynamy na nich patrzeć inaczej.
Zwyczajowo,
Jeśli oni mają piękny związek,
Jeden,
To my sobie patrzymy,
No dobra,
Ale to jest jedna para i w ogóle wszyscy się zdradzają,
Prawda?
A nam jest potrzebne takie patrzenie,
Oni mają,
To ja też mogę,
Bo to jest możliwe,
Bo to istnieje.
Jeśli ktoś ma fantastyczną międzynarodową spółkę i ogromny sukces finansowy,
A my tego pragniemy,
To patrzymy na ten sukces,
Na tę osobę,
Jako na dowód tego,
Że to jest możliwe i że istnieje.
Nie ma argumentów,
Dlaczego ona mogła,
A ja nie mogę.
Jest,
Istnieje,
Więc jest możliwe.
Było możliwe dla kogoś innego,
Tak samo jest możliwe dla mnie.
Zapisujmy sobie w świadomie,
W naszym umyśle to,
Co chcemy,
Aby on przyjął i dodał do tych naszych swoich danych.
Ja oczywiście zapraszam do pracy z afirmacją,
Która dociera i do tego umysłu świadomego i podświadomego.
Potrafi się nam tam wkraść i sprawić,
Że nie dość,
Że zaczynamy wierzyć,
Że coś,
Czego nigdy nie miałyśmy,
Jest dla nas możliwe,
To jeszcze zaczynamy iść w tę stronę tego czegoś.
Zaczynamy sobie tego szukać.
Kochani moi,
Wszyscy,
Którzy sobie powtarzacie,
Że usiądę,
Zbiorę myśl i piszę sobie to,
Co dla mnie ważne,
Napiszę tę afirmację,
Ale tego nie robicie.
Zróbcie to proszę.
Usiądźcie dziś,
Spiszcie ten kierunek,
Swoje marzenia i pragnienia i potrzeby.
Nagrajcie.
A jeśli znowu nie będzie czasu,
Albo sił,
Albo będzie coś ważniejszego i jeśli te swoje afirmacje,
Te swoje marzenia odkładacie kolejny tydzień,
Czy kolejny miesiąc,
To zapraszam na afirmację do mnie.
Bo wiecie,
Co czasem jest najtrudniejsze?
Usiąść,
Zrobić tę godzinę,
Zebrać myśli.
A jak już się umówicie ze mną,
To wtedy nie ma wyjścia.
Czy z kimkolwiek innym,
Kto pomaga w rozwoju.
Czasami potrzebna nam jest ta druga osoba,
Żeby coś się wydarzyło,
Żeby coś zrobić.
To,
Co chodzi w naszej głowie,
To,
Co nas przeciąga,
Może intuicyjnie właśnie potrzebuje zrobienia tego czasu.
I umowienie się z kimś czasami jest tym kolejnym krokiem,
Żeby to zrobić.
Potrzeba tak niewiele i tak wiele.
Kliknąć w spotkanie,
Ustalić czas,
Zapłacić i zrobić to,
Co nas przyciąga.
Ja zapraszam serdecznie na stronę agacieślak.
Pl.
Można sobie tam wybrać rodzaj spotkania,
Umówić się w kalendarzu,
W wolnym terminie.
Jeśli nie ma terminów,
Zawsze można mi wysłać wiadomość,
A ja się postaram zrobić czas.
Omówiliśmy sobie trochę,
Jak pracować z umysłem,
Aby poszerzać jego możliwości danych do analizy,
Czyli dodajemy innych danych,
Które są dla nas ważne.
A jak sobie wzmacniać tą naszą intuicję?
Dla mnie największym,
Najlepszym wzmacnianiem intuicji jest słuchanie jej.
Na tyle,
Na ile to możliwe,
Słuchanie i działanie zgodnie z tym,
Co ona nam tam szepcze.
Z tym przeczuciem,
Poczuciem,
Co mamy robić.
Z mojego doświadczenia,
Im bardziej słuchamy,
Im bardziej zauważamy,
Tym bardziej ona się nam wzmacnia.
A jeśli na przykład nie doświadczasz tego potrzeb tu intuicji,
Nie doświadczasz tego swojego wewnętrznego kompasu jeszcze,
To zapraszam na początek do uznania takiego faktu,
Że wszyscy mają intuicję,
Wszyscy mają ten dostęp.
Bo bardzo często on jest niesłyszany,
A my wtedy mówimy,
A ja to tam nie mam.
Masz?
Na pewno.
Nie da się tego nie mieć.
Czasami nawet takie sytuacje,
Jak to moje nieposłuchanie intuicji,
One pozornie potrafią służyć jej wzmocnieniu.
Ja w mojej drodze do domu,
W tej tropikalnej ulewie,
Nie posłuchałam głosu intuicji.
Natomiast po tym,
Co się wydarzyło,
Poczułam i przyznałam,
Że ona tam była,
Że ona do mnie mówiła.
Uznałam,
Że ją mam.
To uznanie,
Że ja mam intuicję,
Ono jest bardzo ważne.
Dalej jeszcze uznałam,
Że miała rację i mówiła coś dla mnie dobrego.
Jeśli ona dziś nie mówi,
To uznajmy sobie na początek,
Że my ją mamy.
Warto sobie pomyśleć taką intencję.
Chcę usłyszeć moją intuicję,
Chcę wzmocnić moją intuicję.
Słyszę ją i wiem,
Co do mnie mówi.
Można sobie coś takiego gdzieś zapisać na kartce,
Czy w kalendarzu,
Albo ustawić afirmacyjne hasło do komputera.
Mam intuicję 2022.
Tak,
Aby sobie codziennie zapisywać,
Przywoływać,
Przypominać.
Afirmacyjne hasła można ustawić do wszystkiego.
Jeśli musicie coś wpisywać,
Codziennie mail,
Czy cokolwiek,
Bardzo fajnie jest zrobić z tego afirmację.
Jestem szczęśliwa,
Jestem zdrowa,
Jestem bogata.
Te słowa,
Które codziennie musimy zapisywać,
Niech działają dla naszego dobra.
Zapisujmy sobie coś,
Co nas wspiera.
Intuicja łączy się z naszym widzeniem pozazmysłowym,
Z czakrą trzeciego oka,
Która mieści się w środku naszej głowy,
Na wysokości oczu,
Odpowiada za naszą intuicję,
Wyobraźnię,
Za kontakt z wyższą jaźnią,
Wewnętrzną wiedzą.
Umożliwia nam spojrzenie na doświadczenie i życie z takiej szerszej,
Innej perspektywy.
Intuicja to jest widzenie pozazmysłowe.
Można ją wzmacniać,
Tak jak wzmacniamy tę czakrę,
Minerałami,
Olejkami,
Zdrową dietą,
Na przykład alkohol nam zaburza intuicję.
Czakra trzeciego oka to jest kolor fioletu,
Można sobie nosić jakieś indygo.
Przy pracy z czakrami,
Jeśli ktoś by tutaj był zainteresowany,
To jest tego troszeczkę więcej.
Trzeba sobie popracować po kolei od podstawy czakry korzenia,
Czyli bezpieczeństwa.
I sobie idziemy wtedy w górę,
Przez serce,
Głos,
Do połączenia z trzecim okiem,
Z intuicją,
Wewnętrzną mądrością i duchowym prowadzeniem.
Intuicja potrafi nas przepięknie prowadzić,
Kiedy ją dostrzeżemy i zaufamy.
A praca z intuicją i praca z tą czakrą trzeciego oka bardzo wzmacnia nasze takie widzenie pozazmysłowe.
Jakby daje nam ten szósty zmysł.
Jeszcze jeden,
Dodatkowy.
Wiemy coś więcej poza tym,
Co czujemy,
Smakujemy,
Widzimy i słyszymy.
A na koniec,
Z jednej z wiadomości na temat intuicji,
Co ona nam czasem mówi.
Moja intuicja często mi mówi,
Że jak mi się nic nie układa,
To nie powinnam tego robić.
A jak coś się układa tak gładko,
To na pewno będzie wszystko dobrze.
I ja też tak mam.
Dokładnie tak samo.
Chociaż sama nie wiem,
Czy to jest intuicja,
Ale jak się wszystko wali,
Nie działa.
Po kolei coś się psuje,
To zostawiam i się pytam,
Co mi to chce pokazać.
Na co ja mam zwrócić uwagę?
Czego ja nie dostrzegam?
Co tutaj blokuje mnie,
Żeby zrobić tę rzecz,
Którą pragnę zrobić?
Ale jest jeden obszar,
W którym kiedy wszystko się wali,
To ja wiem,
Że to jest dobry kierunek.
I to jest obszar pracy z procesami rozwojowymi.
Czy to jest jakiś kurs,
Medytacja?
Gdzieś chcemy iść na jakieś malowanie czy joga.
Gdzieś nas tam ciągnie.
Gdzieś się zapiszemy i już idziemy,
Prawda?
A potem wszystko się wali.
W pracy trzeba zostać.
Tu przeziębienie,
Wszystko nas powstrzymuje.
Ciało jest zmęczone,
Już chcemy to odwołać.
Chce się spać,
Zaraz katar,
Coś boli i nic nam nie pasuje.
To jest zazwyczaj znak,
Że tam jest bardzo duża przemiana.
Że tam jest coś bardzo ważnego dla nas i że naprawdę warto.
Dla mnie właściwie wszystkie takie mocne,
Intensywne odkrycia,
Odbywające się w różnych spotkaniach z różnymi osobami,
Czy w różnych kursach,
Medytacjach,
One zawsze są,
Zawsze przed nimi jest właśnie takie uczucie,
Że żeby jakoś tego uniknąć,
Żeby jakoś zostać w tym starym,
Zdarza mi się na przykład takie kompletne rozproszenie.
Telefon,
Facebook,
Tutaj,
Wszystko,
Żeby tylko tego nie zrobić.
I ja wtedy wiem,
Że jeśli to dotyczy jakiegoś procesu rozwojowego,
To to rozproszenie to jest blokowanie,
Aby pozostać w starym,
Bo idzie tam coś wartościowego,
Coś dużego i coś ważnego dla mnie.
Także jest taka ciekawostka o tym,
Że jak coś nie idzie i się nie układa,
To nie powinnam tego robić.
W rozwoju często jest to znak,
Że warto utrzymać ten kierunek i dalej iść,
Aby po prostu przejść ten kolejny krok.
Pięknie dziękuję za dzisiaj,
Dziękuję za wysłuchanie.
Zapraszam serdecznie na kolejne odcinki.
Dziś to wszystko.
Pamiętajcie mówić o sobie dobrze,
Myśleć o sobie dobrze.
Jeśli wy jesteście dla siebie dobre,
Jeśli wy jesteście dla siebie dobrzy,
Świat odpowiada tym samym.
Dziękuję,
Do usłyszenia.